RPG dla opornych

RPG dla opornych

Postprzez Lemek » niedziela, 8 czerwca 2014, 15:55

Dobrze pędraki. Chcecie zagrać w erpegi, tak? Co to w ogóle jest za gra? Ano. Popularne "erpegi" o których mówię, to gry wyobraźni. Generalnie gier RPG ( z ang. role playing game ) jest mnóstwo. Planszowe, komputerowe, karciane czy co to tam jeszcze. My chcemy zagrać w odmianę która odbywa się w naszej wyobraźni. Tak, tak. W naszych głowach. Chcecie dołączyć do tych wybrańców potrafiących wcielić się w każdą postać? Do tych szczęśliwców surfujących po wzburzonych falach wyobraźni?
W zasadzie, nic trudnego powiadali. Siadasz, grasz i jakoś to będzie.
Ale nie mówili nic o pustce w głowie? O niemożliwości wydania dźwięku w momencie deklaracji postaci? A z czym w ogóle to się pije? Co to jest, że tak wciąga wszystkich na długie godziny?
Co sprawia, że porządny stateczny człowiek, ciężko pracujący i twardo patrzący na życie nagle zaczyna bajdurzyć o jakichś smokach, elfach, magii czy innych pierdołach związanych z Wampirami? Ano właśnie. Postaram się wam pomóc, i wprowadzić was w ten świat sprzeczności.
Zastrzegam tylko że robicie to na własne ryzyko.

1) Gracze

W pierwszej kolejności musicie zrozumieć kto gra.
Nie jest to specjalnie trudne. Grają znajomi. Ludzie których znacie z pracy czy szkoły. Powiecie, że nie tylko. Oczywiście, że nie. Ale was, na początek, interesują tylko ci których znacie i których lubicie. Ludzie którzy was nie wyśmieją. No dobra. Przecież to znajomi, sami znacie ich najlepiej. Będą z was szydzić do upadłego.
Fakt, ale przed nimi jakoś nie wstyd za bardzo a i odgryźć się idzie. Tak czy siak, to oni będą waszymi współgraczami. Dlaczego? Bo są fajni. Tak. To jest jedyny i słuszny powód na początek. Są fajni i dobrze się czujemy w ich towarzystwie. Mogę pójść z Jolką na piwo bo ja lubię? Oczywiście! Świetnie będę bawić się na imprezie z Grześkiem? Tak! Zatem mogę z nimi pograć, bo dobrze czuję się spędzając z nimi czas. W przyszłości zaczniecie grać z innymi osobami. Nie rzadko, z ludźmi których nie znacie w ogóle. Ale to już inna bajka. Na początek ktoś kogo znacie i lubicie.

2) Co lubię?

To jest fundamentalne pytanie. Zabawa ta, ma to do siebie że albo was wciągnie, albo ją znienawidzicie. Znam wiele osób które chciały zacząć grać, ale po pierwszej sesji stwierdziły że cały ten szum jest o nic. Dlaczego? Ponieważ w większości przypadków grały w coś czego nie lubią. Owszem - nie wszyscy mają do tego smykałkę i nie każdy to lubi, ale wy akurat chcecie się pobawić. Lubicie Gwiezdne Wojny? Walki rycerzy Jedi. Spotkania flot Imperium i Sojuszu? Bitwy na Kashyk czy Tatooine? To co was obchodzi kryzys polityczny na dworze Króla Ludwika we Francji? Albo który składnik jest mi niezbędny do rzucenia zaklęcia 4 poziomu o sile 7? Sprawa jest prosta. Określcie co lubicie. Walka czy dyplomacja? Magia czy technologia? Fantastyka czy Fantasy? Jaki klimat wam odpowiada?
Najprościej jest odpowiedzieć na podstawie filmów i książek. Lubicie klimaty piratów? Uwielbiacie kombinować jak Jack Sparrow? Proszę bardzo. System 7th Sea. Lubicie Sherlocka Holmesa z nutką horroru? System Zew Cthulu. A może lubicie historię Polski XVII wieku? Spoko. System Dzikie Pola. Uwierzcie mi, że jest system na każdą ewentualność. Możesz nawet grać Strusiem Pędziwiatrem bo zgadnijcie.... też jest system, gdzie można pograć postaciami z kreskówek! W zasadzie to można grać i bez konkretnego systemu, ale to już dla zaawansowanych.
Zatem na początek wybierzcie co lubicie, co się wam podoba.

3) Mistrz Gry

OK! Macie kumpli. Przemyśleliście sprawę. Wiesz co was kręci. Obgadaliście z Mistrzem gry co? i jak? A właśnie. Mistrz Gry.
Co to za typek, co się tak wymądrza i generalnie irytuje mnie, bo ciągle gada i nie mogę mu przerwać? To jest właśnie najważniejsza osoba (zaraz za wami), bez której nici z całej zabawy. Wyobraźcie sobie że gracie w jakąś grę komputerową. Dajmy na to w World of Warcraft, lub coś podobnego. Macie postać. Biega ona sobie radośnie po krainie. Wykonuje zadania. Rozmawia z postaciami gry (nie z innymi graczami), podziwia widoki etc. etc.
Jeśli przyrównać Mistrza Gry do gry komputerowej, to jest on głównym procesorem i grą samą w sobie. Widzisz. Twoja gra musi gdzieś być ulokowana. To jego zadanie, żeby cię umieścić w takim miejscu. Jaka jest pogoda? To on musi wiedzieć. Czy kiedy jesteś głodny, przez drogę przebiegnie zając do ustrzelenia, albo nadjedzie budka z lodami, to on musi to wiedzieć. Generalnie on musi wiedzieć wszystko i wam to przedstawić. Jest to osoba zajmująca się wszystkim, absolutnie wszystkim za wyjątkiem waszych postaci. On ustala scenariusz i prowadzi was przez niego niczym przewodnik. To on daje wam ciągle nowe poszlaki do rozwiązania zagadki. W końcu, to on musi grać całą rzeszą postaci które spotykacie na swej drodze ale które nie są odgrywane przez was. Brzmi trochę jakby był Bogiem. W zasadzie tak jest.
Czasami jest przemądrzały, ale dziwisz mu się? Nie denerwuj go ot tak. Staraj się mu nie przerywać. Uwierz mi. On wie kiedy możecie robić wszystko na co macie ochotę, a kiedy wam przerwać. Tutaj wszystko odbywa się trochę inaczej. Bez udziału wzroku. Zatem kiedy MG coś opisuje, poczekaj aż skończy. To nie jest wasz wróg. Jemu również zależy żebyście się dobrze bawili. Inaczej po co by miał się męczyć. Natomiast, jeśli wam on nie odpowiada? Zamieńcie go na innego. Lub sami nim zostańcie. W końcu chodzi o zabawę.

4)Postać

No dobra. Jesteście wy, są wasi znajomi. Jest Mistrz Gry. Ustaliliście w co gracie. I co dalej? Zaczyna się, według większości graczy, najtrudniejszy etap. Stworzenie postaci. Tutaj posłużę się przykładami dla lepszego uwidocznienia „co? i jak?”. Powiedzmy że zamierzacie zagrać w Warhammera. Krasnoludy, Elfy, magia, klimaty średniowiecza. Teraz pytanie, kim gracie wy? Niech stracę. Powiedzmy że to będzie Elf. Spójrzcie pomiędzy swoje dłonie. Wyobraźcie sobie że tworzy się tam mały ludek. Wierna kopia tego, co chcecie osiągnąć. Nabiera kształtów. Zyskuje budowę ciała, odpowiedni wzrost, długość i kolor włosów. Widzicie go? Super. Teraz dobierzcie mu muskulaturę, znaki szczególne na ciele, kolor skóry. Ok. Macie między rękami nagusa!!! Może by go tak ubrać? Przypomina to trochę zabawę lalkami. Dobrze. Masz swojego Elfa marzeń!!! Wyciągnijcie dłoń przed siebie. Jest tam. Stoi i opiera się na tym swoim Elfickim łuku. W zbroi, czy w co tam go ubraliście. Super. Teraz pytanie jaki on ma charakter. Porozmawiajcie z nim. Dowiedzcie się. Zapytajcie go co sądzi o ludziach, krasnoludach czy innych elfach? A może ma jakieś lęki? Potraktujcie go jak przyjaciela. W końcu to wy go stworzyliście. Na pewno ma kilka ciekawych historii ze swojego życia do opowiedzenia.
A teraz najciekawsze. Jak on lub ona ma na imię? W zaufaniu podpowiem, że jeśli macie imię, to reszta nie sprawi wam żadnego kłopotu.
Jest jeszcze mechaniczna strona tworzenia postaci. Znaczy to, że wasz Elf musi być jakoś zobrazowany w postaci liczb. Każdy system ma inną mechanikę. W skrócie powiem, że chodzi o takie statystyki jak: Siła, Zręczność, Wytrzymałość czy Inteligencja. Musi być jakiś element losowy w grze. No bo jak to tak? Ja nie dam rady podnieść tej Skały?! Ano, jeśli waży ciut za dużo to nie dasz. Poza tym, niektórzy są inteligentniejsi czy silniejsi. Wszak nawet najlepszy strzelec kiedyś może spudłować. I właśnie od tego jest mechanika i rzuty kostkami. Dla przykładu:
W skali od 1 do 100, powiedzmy że zręczność Elfa wynosi 65. Akurat w tym systemie to dużo. No i rzucamy dwiema kośćmi o 10 ściankach. Jedna to dziesiątki a druga to jedności. Wypadło 23. Hurra! Zdaliśmy. Zatem wasz Elf trafił strzałą tam gdzie chciał. Ale przy drugim strzale wypadło 81. No cóż. Pech. Poszło panu Bogu w okno. Wydaje się skomplikowane? Po paru rzutach zmienicie zdanie ;)

5) Gra

No dobra. Już was widzę i słyszę wasze jęki. O nie! Ja nie dam rady. Nieeee to za trudne! Za przeproszeniem, gówno prawda.
Nic mnie tak nie irytuje, jak takie gadanie. Ciężko to jest grać w komputerową odmianę, bo trzeba poznać program. Trudno to się gra w karciankę, bo trzeba wydać kupę kasy na karty, a nie każdego stać.
Tutaj macie wszystko za darmo, a do pomocy najszybszy moduł obliczeniowy świata. Do spółki z nieograniczoną mocą wyobraźni. I tak. To wszystko to wasza głowa. Przykład?
Niedziela wieczór. Jutro do pracy. Szlag was trafia na samą myśl o spotkaniu z szefem (czy też nauczycielką). Widzicie już we własnych głowach jak wstajecie o 7:00 rano. Ba! 7:45!!! Zaspaliście! Ubieracie się szybko. Kanapka w zęby i biegiem do autobusu!!! Wpadacie zziajani do firmy/szkoły. Normalka. Każdy z nas tak ma.
A wiecie co? Właśnie zagraliście w erpega :) I co? Coś trudnego? Wyobraziliście sobie w głowie to co wam opisałem? Świetnie! To jest właśnie gra w „erpegi”, lub też „rolpleje”. Dokładnie na tym to polega. Ale powiecie, że to nie może być takie proste.
Sęk w tym, że właśnie może. Owszem. Jest kilka trudności, ale są one związane raczej bezpośrednio z systemem, lub innymi graczami a nie z waszą wyobraźnią. Gra polega na deklarowaniu, co wasza postać robi. Jeśli walczy to walczy. Jeśli je posiłek w karczmie, to to właśnie robi, a wy bez problemu widzicie to w waszych głowach.
Faktycznym kłopotem, jest całkowite odgrywanie charakteru postaci. Dlatego na początku sugeruję zagrać sobą. Właśnie sobą. Niech ta wasza postać ma wasz charakter, wasze przywary. Innymi słowy, niech robi dokładnie to, co wy byście zrobili na jej miejscu.
No i tak. Siedzicie razem. MG opisuje miejsce w którym znajdują się wasze postacie. Dajmy na to nad brzegiem jeziora w upalny dzień. Piekarnik jak diabli. Gzy tną niemiłosiernie. Na niebie nawet ptaków nie ma bo im się nie chce latać.
Widzicie to? Widzisz tego waszego Elfa, z tym jego nieodłącznym łukiem, jak stoi na brzegu i biedak poci się niemiłosiernie w skórzanym kaftanie? A zauważyliście jak użarła go gza w szyję? No to pytanie. Co teraz zrobi Elf? Co wy byście zrobili na jego miejscu? Poszli się wykapać? Dobrze!
Deklarujecie MG: Lith (dajmy na to że takie ma imię :) )zrzuca ubrania i idzie się kąpać.
Super! Teraz wyobrażacie sobie całą tą scenkę a MG musi opisać co się dzieje. On wam powie jaka jest woda. Czy jest głęboko? A może wyskakuje jakiś wodny potworek? Na tym opiera się cała gra. Wyobraźcie sobie sytuację w głowie, i za pomocą deklarowania co robi wasza postać, reagujecie na nią.

5) Podsumowanie.
Generalnie to cała wiedza jaką trzeba posiadać na początek. Jak widać, nie jest to coś trudnego i nie jest tego dużo. Z czasem będziecie się wciągać coraz bardziej. Będziecie poznawać nowe systemy. Zaczniecie eksperymentować z różnymi typami postaci i ich charakterów. Zresztą sami będziecie zdziwieni ile nowej wiedzy nagle przyswoicie ot tak. Ale musicie pamiętać o jednej, kardynalnej zasadzie. Jest to złota zasada dotycząca wszystkich „erpegów”.
Jeśli coś wam nie pasuje, to to zmieniacie.
Zapamiętajcie, że to ma być zabawa i miłe spędzenie czasu. Niekoniecznie na piciu :D

Zatem jeszcze krócej:
1) Kto gra?
2) W co gracie?
3) Kto jest Mistrzem Gry?
4) Stwórzcie postacie
5) Cieszcie się grą ^^

PS. Z dedykacją dla Boskiej Maryś :D
"Si vis pacem, para bellum"
Avatar użytkownika
Lemek
Statysta po przejściach
 
Posty: 19
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:09
Lokalizacja: Łódź

Re: RPG dla opornych

Postprzez Ania » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 11:18

Ja bym to ujęła zupełnie inaczej, ale w zasadzie napisałeś większość niezbędnych rzeczy.
Jako, że moja przygoda z RPG rozpoczęła się - w porównaniu z niektórymi Gwardzistami - niedawno (jakieś 6 lat ;) ), pamiętam jeszcze moje pierwsze sesje i powiem tak - nie wahajcie się pytać MG lub współgraczy, jeśli jakaś część opisów, wydarzeń związanych z historią świata jest dla Was niejasna. Naprawdę, pytajcie, większość RPGowców i tak ma na tym punkcie bzika - tzn potrafi gadać i gadać i gadać na temat ulubionego systemu bez zmęczenia. Tylko, że trzeba wiedzieć kiedy można jakie pytania zadawać (np środek walki z Oni nie jest dobrym czasem na dysputy filozoficzne o religii w Legendzie 5 Kręgów, ale nawet wtedy można MG zadać krótkie pytanie - co to są Oni ;) ).
Dodatkowo - w internecie jest mnóstwo stron poświęconych RPG ogólnie, lub nawet takich, które piszą tylko o jednym systemie. Warto samemu powiększać wiedzę, czytać, dyskutować, pytać.
Ale najważniejsza rzecz w RPG, tak jak w zasadzie w większości hobby - to zaangażowanie. Jeśli się nie wczujecie, będziecie robić to niejako na siłę, to prędzej czy później stwierdzicie, że to nie jest dla Was. Ale radzę się nie poddawać, jeśli jakiś system Wam nie odpowiada, spróbujcie zagrać w inny, albo zagrać kimś innym, albo zagrać z kimś innym - opcji jest sporo i polecam je wypróbować, zwłaszcza jeśli w dotychczasowej "karierze RPG" coś wam nie odpowiada ;)
Avatar użytkownika
Ania
Zjadł talerz
 
Posty: 184
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:13
Lokalizacja: Łódź/Katowice

Re: RPG dla opornych

Postprzez Alutek » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 12:50

potwierdzam przede wszystkim jedno: należy pytać pytać pytać i jeszcze raz pytać! Ja to robię dzielnie do dzisiaj bo świeżak ze mnie jeszcze :) i powiem Wam szczerze że najfajniejsze jest w tym wszystkim to żeby sobie uświadomić że już zawsze będzie się w RPGach świeżakiem bo tutaj nie ma limitów, ograniczeń, ścian itd....tutaj zawsze znajdzie się coś nowego. I na prawdę dla każdego.
Dzięki Lemuś za tekst :)
Alutek
Zjadł talerz
 
Posty: 163
Dołączył(a): wtorek, 18 grudnia 2012, 16:38

Re: RPG dla opornych

Postprzez Kanem » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 13:00

Rozdział Tworzenie Postaci mnie rozbroił, przypomniało mi się tworzenie pierwszej postaci do Warhammera, wszyscy byliśmy świeżaki łącznie z MG :) i powiem wam szczerze było super pamiętam do dziś drużyne złożoną z Elfa i Krasoluda przmierzającą Kanały Nuln :) Lemuś Great Work.

Ar Argar Slanesh i do boju :twisted:
Zasada: PKJT Podstawą Klimatu Jest Trzoda
Avatar użytkownika
Kanem
Zjadł talerz
 
Posty: 180
Dołączył(a): poniedziałek, 17 grudnia 2012, 17:15
Lokalizacja: Łódź/Nottingham

Re: RPG dla opornych

Postprzez Ania » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 13:06

No, tworzenie postaci jest opisane dosyć dziwnie, nie powiem z czym mi się to kojarzy :P
Ja zwykle jak tworzę postać, robię to na podstawie siebie - czyli np. moja elfka jest wyższa o tyle cm ode mnie, ma jaśniejszy kolor włosów i bardziej wredny wyraz twarzy - mi osobiście takie porównania pomagają "urzeczywistnić" tworzoną postać.
Avatar użytkownika
Ania
Zjadł talerz
 
Posty: 184
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:13
Lokalizacja: Łódź/Katowice

Re: RPG dla opornych

Postprzez Lemek » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 15:36

Ale ty masz już kilka ładnych lat doświadczenia a to jest kierowane do świerzaków którzy nie maja zielonego pojęcia co to jest postać i z czym to się pije :) A tak btw. Boże!!!! jacy my jesteśmy już RPGowo stazi!!!!!!!!
"Si vis pacem, para bellum"
Avatar użytkownika
Lemek
Statysta po przejściach
 
Posty: 19
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:09
Lokalizacja: Łódź

Re: RPG dla opornych

Postprzez corax » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 15:45

Lemek napisał(a): A tak btw. Boże!!!! jacy my jesteśmy już RPGowo stazi!!!!!!!!
taaaaak :D :D
"Maszeruj albo giń"
Avatar użytkownika
corax
Zjadł talerz
 
Posty: 166
Dołączył(a): sobota, 29 grudnia 2012, 21:10
Lokalizacja: Łódź/Piotrków

Re: RPG dla opornych

Postprzez Ania » poniedziałek, 9 czerwca 2014, 16:04

No gram już parę lat, ale tak w zasadzie robiłam od początku. Plus - podaję swój sposób, żeby zobrazować, że każdy podchodzi inaczej, ale w zasadzie każdy sposób jest dobry ;)
Avatar użytkownika
Ania
Zjadł talerz
 
Posty: 184
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:13
Lokalizacja: Łódź/Katowice

Re: RPG dla opornych

Postprzez Lemek » piątek, 13 czerwca 2014, 15:41

Po to powstał ten wątek. Żeby każdy powiedział jak to widzi :) Mam nadzieję, że wytłumaczyłem to przystępnie i łopatologicznie. Osobiście jak to pisałem, musiałem nieźle się nagłowić jak to przedstawić w prosty i przystępny sposób. Nie było to proste :D W przyszłości chcę jeszcze zrobić wpis o każdym możliwym systemie który znam. Takie proste, co to jest? I o co w nim chodzi. Nie ukrywam, :P że liczę w tym na was.
"Si vis pacem, para bellum"
Avatar użytkownika
Lemek
Statysta po przejściach
 
Posty: 19
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:09
Lokalizacja: Łódź

Re: RPG dla opornych

Postprzez Bułcia » środa, 25 czerwca 2014, 15:01

Lemek, jako kompletny świeżak oddaje Ci cześć i honor za tak piękne i proste zobrazowanie sprawy. Na pewno skorzystam z twoich rad przy najbliższej okazji. A propos okazji, (w końcu czas wypróbować wszystko w praktyce) nie wiem czy w dobrym miejscu o tym piszę, ale może jakaś sesja dla mniej wtajemniczonych graczy? W przyszłym tyg? Kanem jest chętny na bycie MG. Brakuje tylko graczy;) Bliższy termin podam, jak pogadam z MG. Chętni?
Avatar użytkownika
Bułcia
Słyszał o Wungieliadzie
 
Posty: 71
Dołączył(a): poniedziałek, 5 maja 2014, 23:08


kuchnie śląsk

Powrót do RPG

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron