Nocny marsz

Nocny marsz

Postprzez Nemron » poniedziałek, 3 listopada 2014, 18:19

Nemron
Zjadł talerz
 
Posty: 173
Dołączył(a): sobota, 26 października 2013, 23:50

Re: Nocny marsz

Postprzez corax » poniedziałek, 3 listopada 2014, 19:16

Ale przecież nocny marsz na Brusie już się odbył... ;)
"Maszeruj albo giń"
Avatar użytkownika
corax
Zjadł talerz
 
Posty: 166
Dołączył(a): sobota, 29 grudnia 2012, 21:10
Lokalizacja: Łódź/Piotrków

Re: Nocny marsz

Postprzez Alutek » wtorek, 4 listopada 2014, 10:21

nie ma nas...ale brzmi ciekawie...idźcie i zdajcie relację.
Alutek
Zjadł talerz
 
Posty: 163
Dołączył(a): wtorek, 18 grudnia 2012, 16:38

Re: Nocny marsz

Postprzez Bułcia » środa, 5 listopada 2014, 00:10

Ostatni raz jak tam byłam, najpierw goniło mnie coś zombi -podobne, a potem zostałam zmuszona by klęczeć przed jakimś wielkim gościem, w niemodnym płaszczu... wobec czego, więcej tam nie wracam;)
Po za tym, jestem out of Łódź
ale podzielam zdanie Alutki: czekam na relacje
Avatar użytkownika
Bułcia
Słyszał o Wungieliadzie
 
Posty: 71
Dołączył(a): poniedziałek, 5 maja 2014, 23:08

Re: Nocny marsz

Postprzez Selena » piątek, 7 listopada 2014, 15:38

I jak ktoś z Was się wybiera? Mnie osobiście jakoś ta propozycja nie przekonuje...
If you love to sail the sea ~ ~ ~ ~ You are a pirate!
Do what you want cause a pirate is free ~ ~ ~ ~ You are a pirate!
Avatar użytkownika
Selena
Słyszał o Klockonie
 
Posty: 110
Dołączył(a): czwartek, 24 stycznia 2013, 23:17

Re: Nocny marsz

Postprzez corax » niedziela, 9 listopada 2014, 18:00

Selena napisał(a):I jak ktoś z Was się wybiera? Mnie osobiście jakoś ta propozycja nie przekonuje...


Jak nocny marsz to tylko w dobrym towarzystwie ;)
Obrazek
"Maszeruj albo giń"
Avatar użytkownika
corax
Zjadł talerz
 
Posty: 166
Dołączył(a): sobota, 29 grudnia 2012, 21:10
Lokalizacja: Łódź/Piotrków

Re: Nocny marsz

Postprzez Opus » wtorek, 11 listopada 2014, 17:42

Na początku chciałbym zaznaczyć, iż jeśli ktoś nie pasjonuje się historią / militariami oraz nie lubi łazić po lesie zanurzony po kostki w błocie, to taka przygoda nie jest dla niego.
A teraz do konkretów.
Jeśli liczycie na zdjęcia - takowych nie dostaniecie.
Już na wstępie było powiedziane, że wyłączamy latarki i lampy w aparatach.
Trochę mnie to zirytowało lecz później zrozumiałem, że chodziło o tzw. klimat przygody.
Wycieczkę prowadzili ludzie z Kompanii Brus oraz archeolog.
W trakcie marszu - a trwał on trzy godziny - zwiedzaliśmy pozostałości po dawnym poligonie i słuchaliśmy o pracach archeologicznych prowadzonych na tym terenie.
Byliśmy na tzw. łączce, gdzie wydobyto - jak do tej pory - 150 ciał ofiar zamordowanych przez Gestapo oraz UB
W niespodziewanych momentach, uczestnicy przygotowali dla nas inscenizacje świetlne oraz dźwiękowe.
Będąc np. na polanie - dało się usłyszeć odgłos startującego samolotu.
W bunkrze - strzały z pistoletu, krzyki ludzi.Pomieszczenie zostało celowo zadymione.
Czasem przejeżdżał obok nas motocykl wojskowy z koszem, pojawiali się niemieccy żołnierze.
Zombie nie stwierdziłem.Nikt też nie kazał mi klękać. :P
W połowie wycieczki przenieśliśmy się w czasie z lat II Wojny do czasów powojennych i walki NSZ.
Szliśmy drogą, która niegdyś była drogą ostatnią dla skazanych.
Z głośników płynęły pieśni Żołnierzy Wyklętych.
Na sam koniec dotarliśmy do schronów na Brusie, gdzie czekał na nas film o Żołnierzach Wyklętych oraz kawa zbożowa i suchary.
Poznaliśmy ciekawą historię tego obiektu oraz przyległych terenów, na których dokonywano egzekucji.
Historie były poparte informacjami z relacji świadków.

Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem.
Organizatorzy przygotowali się na 5+.
Sam spacer i ogrom historii to jedno ale dodajmy do tego wszystkie efekty specjalnie, ludzi którzy wcielali się w postacie.
Był jeden taki moment, przed nami w mroku jakieś wzgórze.
Dostajemy rozkaz żeby się zatrzymać.
Na wzgórzu zapalają się czerwone flary - widzimy cztery ludzkie sylwetki.
Jedna z nich krzyczy po niemiecku i wyciąga pistolet.
Słychać strzały - trzech mężczyzn pada kolejno na ziemię.
Oprawca dobija tych, którzy nie zginęli od pierwszego strzału.
Nagle za nami pojawiają się osoby ubrane w polskie mundury i krzyczą - Cześć i chwała bohaterom ojczyzny !

Podsumowując.
Spacery historyczne to świetna sprawa ale dodajmy do tego smaczki, które opisałem powyżej i nagle okazuje się, że podróże w czasie są możliwe.
I to całkowicie za darmo. :D
Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia jak wyglądały moje treki po tym marszu.
Współczuję ludziom, którzy wybrali się w trampkach. :D
Avatar użytkownika
Opus
Statystyczny Gwardzista
 
Posty: 3
Dołączył(a): środa, 29 stycznia 2014, 12:47

Re: Nocny marsz

Postprzez Selena » wtorek, 11 listopada 2014, 22:58

Relacja brzmi świetnie, jak ktoś lubi te klimaty to już w ogóle rarytas taki spacer.
Jakby robili coś o kucykach pony pewnie bym poszła :P
If you love to sail the sea ~ ~ ~ ~ You are a pirate!
Do what you want cause a pirate is free ~ ~ ~ ~ You are a pirate!
Avatar użytkownika
Selena
Słyszał o Klockonie
 
Posty: 110
Dołączył(a): czwartek, 24 stycznia 2013, 23:17

Re: Nocny marsz

Postprzez Ania » wtorek, 11 listopada 2014, 23:10

Prawdopodobnie umarłabym ze strachu, na mnie takie rzeczy baaardzo działają...
Ale sądzę, że za to mój mąż pewnie teraz żałuje, że nie mógł być :)
Avatar użytkownika
Ania
Zjadł talerz
 
Posty: 184
Dołączył(a): wtorek, 6 kwietnia 2010, 17:13
Lokalizacja: Łódź/Katowice

Re: Nocny marsz

Postprzez Bułcia » środa, 12 listopada 2014, 00:39

Brzmi niesamowicie:D
Dzięki wielkie za super relację:)
Szczerze teraz żałuję, że się z wami nie wybrałam.
Gratulacje dla organizatorów, jeśli było to tak udane wydarzenie, jak przedstawiłeś.
Avatar użytkownika
Bułcia
Słyszał o Wungieliadzie
 
Posty: 71
Dołączył(a): poniedziałek, 5 maja 2014, 23:08

Następna strona

kuchnie śląsk

Powrót do Wyjścia/Wypady

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron